Od czasu gdy nasza córeczka patrzy na nas z góry wiele się w naszym życiu zmieniło. Mieszkanie, praca, znajomi, wykształcenie, szkoła, i może nie byłoby mi tego wszystkiego tak żal, gdyby nie fakt, że zmieniło się na lepsze!
Bo po co mieszkanie na wynajem? Jak można było wziąć życie za rogi i na już tylko 14 lat się zadłużyć ;) Ale warto jako, że 3 pokoje, 2 łazienki i moje piękne 2 balkony :) Kocham to miejsce!
Bez pracy nie wyobrażam sobie życia! Pokochałam ją, lecz niestety umowę mam do końca roku, mam nadzieję, że dają szansę i jeszcze będę mogła wrócić.
A znajomi ? Po cóż mi tacy z którymi trzeba się ponad rok umawiać na spotkanie? Może i byli w najcięższych momentach mojego życia, ale teraz zniknęli. Trudno, są nowi.
Tytuł technika już osiągnęłam "Fototechnik", aczkolwiek kontynuuje naukę na kolejnym wogóle nie związanym z tym poprzednim :) Moje powołanie się zmieniło :)
Przemeblowanie oczekujące na owoc naszej miłości gotowe :) Wiele rzeczy pozostało nam po Aniołku, więc za dużo nie mamy do kupienia. Pora wziąć się za prasowanie ubranek, pranie i układanie :) Bo niewiele już zostało, a później nie wystoję z tym żelazkiem, plecy bolą, oj tak..
Z małą mówią w porządku. Mamy podwyższone CRP, norma do 5 mg/l a my mamy 32,03 mg/l więc jakiś stan zapalny. Dostałyśmy Duomox, w poniedziałek ponowne badanie CRP i miejmy nadzieję, że się to obniży. Może któraś z was miała w ciąży lub ma podwyższone CRP ?
Pogody w kratkę, co mąż ma wolny weekend i ja nie muszę pędzić do szkoły psia krew wiecznie deszcz, zimno, ani na spacer, ani na grilla oh, a w tym tygodniu wcale nie ma być lepiej.. Gdzie ta wiosna pełna słońca? No gdzie?
"Kot jest domowy na tyle, na ile mu to odpowiada."
Całuję, Mama Aniołka!
Dzień dobry :) Ah no właśnie coś nam ta wiosna ucieka sprzed nosa. Już niby się pokazało słonko na dobre, a tu dupa zbita, znowu deszcze, burze i nawet na spacer wyjść nie można.
OdpowiedzUsuńGratuluję własnego mieszkanka i dobrnięcia do 28 tygodnia :-)
Większość moich znajomych też gdzieś zniknęła, ale to tylko świadczy o tym, jakimi znajomymi byli..przykre ale cóż.
Pozdrawiam cieplutko Ciebie i maleństwo!
Rzycze powodzenia i wszystkiego dobrego dla Was. Trzymam kciuki za pomyslne pozostałe tygodnie:)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz tutaj do Ciebie i zajrzalam i cofnelam się kilka postow, aby poznać Twoją historię i ... nie byłam w stanie dalej czytać. Czułam ścisk w brzuchu... Mam małego synka, ktorego kocham nad życie i nie wyobrażam sobie nawet co przeżyłaś... Współczuję ogromnie...
Korzystając z okazji zapraszam na małe rozdanie:
http://inspiracjeonline.pl/rozdanie-z-duck/
Miało być "Życzę" - zauwazyłam właśnie jakiego byka walnęlam;)
OdpowiedzUsuńHej! Tez jestem w ciazy z tym ze u mnie 30tydz.( tez babeczka) zajrzalam tu pierwszy raz i normalnie zatkalo mnie... ale ciesze sie ze juz sie uporalas ze wszystkim zycze wszystkiego naj naj... no i bede zagladac :*
OdpowiedzUsuńPrzeczytalam posta o twoim Aniolku. Jestem mama dwojki chlopcow . Bardzo Ci wspolczuje I jest mi niezmiernie przykro, ze Bog w tak okrutny sposob zabral Wam Majke. Trzymam kciuki za spokojne I radosne rozwiazanie. Bede odwiedzac... powodzenia!!!
OdpowiedzUsuńWitam ;) przyjemnie czyta się Twojego bloga ;) Zapraszam do siebie ;) wczesna ciąża, dopiero na listopad mam termin ;) Pozdrawiam cieplutko ;) i zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńOczekiwaniee.blogspot.com
Podczytywałam wcześniej bloga kiedy pisałaś o Waszym aniołku, ale nie miałam odwagi napisać, bo najzwyczajniej w świecie nie widziałam co, jak. Sama nie dawno doświadczyłam utraty dzidziusia, w dużo wcześniejszym etapie ciąży i sama teraz wiem co się czuje w takich chwilach. Pozdrawiam i zapraszam do siebie. I trzymam kciuki za pozytywną ciąże :)
OdpowiedzUsuń