wtorek, 10 czerwca 2014

Coraz bliżej..

No to się lato zrobiło tej wiosny ;) Piękna pogoda! Jednakże dla Nas zbyt parno i spędzamy czas do 14:00 na leżaczku na balkonie, a później w zaciszu i cieniu domostwa. Ruszamy się tylko z domu gdy trzeba, bo wczłapanie później na 4te piętro to nielada wyzwanie, i już myślę, jak to będzie w 37 tyg ;) i co najważniejsze, jak ja się tu wczołgam po cesarce ? Nie mam pojęcia, wciągną mnie na sznurze do góry hehe ;)

Wczoraj pranie zostało zrobione x2. I czeka na prasowanie, jednak najpierw ja czekam na maszynę do szycia zamówioną (już około tygodnia) żeby gdzieniegdzie coś podszyć, doszyć itp ;) No i wkońcu spodnie na ciążowe sobie przerobić bo już nie ma w czym tyrać :) I brzuch się nie mieści.

Na balkonie pięknie surfinie mi rosną ;) I lawenda piękna już fioletowieje i pachnie pięknie :)  Nasturcja i jak zwykle Rudy w kadrze ;)


Pomidorki zrobiły się duże :) I papryka się wyciąga :) Bazylia, szczypiorek i roszponka ;) O popatrzcie:


 A gdy ja leżakuję sobie, to moje kocięta szaleją na swojej budowli ;)



I tak czas płynie i płynie, termin coraz bliżej, mąż coraz dłużej w pracy i co tu robić ?
Jakieś sposoby na nudę ? Bo ja już nie wiem co z sobą zrobić kobiety :D

Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu, człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał, i kota, który będzie go ignorował.

Całuję, Mama Aniołka!

9 komentarzy:

  1. Po pierwsze : cudowne kwiatki I warzywka. Po drugie : alez twoje kotki maja dobrze ;) uwielbiam koty... sama mam jedna Lobuziare ;) do koncowki juz niedaleko ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej aż zazdroszczę tych warzywek i kwiatków na balkonie - chciałam zrobić podobnie, ale najpierw musiałabym jakoś obudowac mój balkon i dostosować ;D Uwielbiam kotki - widać , że je rozpieszczasz;D
    Ty czekasz na maszynę do szycia, a ja stwierdziłam, że dla mnie to odpowiedni moment , aby nauczyć się korzystać z niej ;D więc zabieram się już jakiś czas do zamówienie - mam ambitne plany, aby szyć coś dla mnie i dla bobasa - teraz najlepszy czas , aby się tego nauczyć ;D Bo sama mam za dużo czasu tak jak Ty - mąż w pracy - wraca późno , a ja próbuje wymyślać jakieś zajęcia sobie ;D Wczoraj kosiłam trawę i doglądałam do truskawek ;D hehe Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że najważniejsze zdrowie ;) jak na razie rozwija się dobrze i mam nadzieje, że tak zostanie ;) Hehe mój tata mówi, że będzie wnuczka , ale mąż ma 2 braci.. więc kto wie ;D Przewaga chłopców ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesz się wolnością póki możesz! :D Pooglądaj zaległe seriale, poczytaj książki, a przede wszystkim najedz się na zapas różnych pyszności, bo początkowo przy karmieniu piersią niestety trzeba uważać na to co się je. Ja ostatnie tygodnie spędziłam jedząc lody :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Balkonik, rośliny i kociaki - wszystko super! :-) a w kwestii nudy - jeszcze docenisz ten okres ciąży i zatęsknisz hihi.

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie prawie 30 tydzien u mnie zaraz 16 ...:) Chciałabym aby juz było dalej .. odliczam dni do wizyty by dowiedzieć się czy wszystko dobrze.. ;) Też się tak niecierpliwisz jak czekasz na wizytę czy tylko ja tak mam...;> No wczoraj aktywnie było.. ale za to wieczorem byłam nie do życia.. trochę brzuszek pobolewał.. więc tylko leżałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też po tych 2 stratach jestem bardziej przewrażliwiona - chce usłyszeć " wszystko jest dobrze" -wtedy się wyłączam i patrzę na maleństwo :)Hmm ja cały czas mam zwykłe USG .. ciekawe czy lekarz zaproponuje mi jakieś inne ;) wypytam go jak będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. My mamy psa, który nas uwielbia, a my jego :) Ogródka balkonowego zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ogólnie płacę za każdą wizytę.. więc to żadna nowość, za 6 dni wypytam lekarza ;)) no i faktycznie wypadałoby wyczytać co nie co w internecie ;D

    OdpowiedzUsuń